Długa historia elektromobilności we Włoszech

Rozmowa z Guido Parodim, Dyrektorem w GUKA Consulting, ekspertem ds. elektromobilności i systemów informacyjnych.

 

Choć na rynku włoskim popyt na samochody elektryczne jest nadal niski, istnieje bardzo duże zainteresowanie nowymi systemami mobilności. W końcu to we Włoszech powstał jeden z pierwszych pojazdów elektrycznych.

Włosi są jednymi z prekursorów elektromobilności. Jak to się zaczęło?

Guido Parodi: Włochy były jednym z pierwszych krajów, które opracowały w pełni elektryczny samochód. Został on prawdopodobnie zbudowany przez Giuseppe Carlo w latach 1890-1891, na podstawie projektu Francesco Boggio, jednego z jego współpracowników. Samochód ważył 140 kg, połowę tej wagi stanowił akumulator o pojemności 250 Ah (około 3 kWh), który zasilał silnik elektryczny poprzez czteropoziomowy regulator napięcia. Moc wynosiła około 1 KM, maksymalna prędkość 15 km/h z zasięgiem 10 godzin. Zbudowano tylko kilka prototypów, niestety nie kontynuowano produkcji.

Przechodząc do bardziej współczesnych czasów, w latach 70’ opracowano silniki na prąd stały o mocy 2,5 KM, zasilane 6 akumulatorami ołowiowo-kwasowymi 6 V, poprzez kontroler kontaktowy, mogły osiągać prędkość do 60 km/h i miały zasięg około 60 km. Przykładem samochodu elektrycznego, zbudowanego według tej technologii jest X1/23, prototyp mini-pojazdu, jednak w każdym szczególe technicznym porównywalny do konwencjonalnego samochodu z tamtych czasów, zaprezentowany przez FIAT na Motor Show 1972. Dzięki małym wymiarom, ograniczonym do transportu dwóch pasażerów, możliwe było zmniejszenie jego masy do 820 kg. Silnik elektryczny, zastosowany na przedniej osi, dostarczał 10 kW i mógł zaoferować maksymalną prędkość 75 km/h. Przy 166 kg akumulatorów ołowianych, możliwe było osiągnięcie zasięgu 70 km, ocenianego jedynie jako wystarczający do użytku miejskiego.

Źródło: www.carstyling.ru/car/2584/

Ze stajni Fiata pamiętamy również hybrydę 131 z 1978 roku. Na przestrzeni lat FIAT wykonał kilka prototypów samochodów elektrycznych, z których niektóre były bardzo interesujące np. FIAT ZIC z 1995 roku.

Czy obecnie pojazdy elektryczne są popularne we Włoszech?

GP: Włoski udział w rynku w porównaniu z Norwegią, czyli średnia europejska (1,5% EV z całkowitej rejestracji w 2017 r.), jest nadal niski. We Włoszech, na rynku wartym około 2 miliona samochodów rocznie, sprzedaż samochodów elektrycznych nadal nie przekracza 0,5%. W 2017 roku zarejestrowano tylko 4 800 samochodów elektrycznych, co daje 0,25% łącznego udziału w rynku włoskim. W 2018 r. dane wyglądają lepiej, ze znacznym wzrostem, ponad trzy razy większym niż w 2017 r. Prognozuje się, że w 2018 r. sprzedanych zostanie prawie 13 000 samochodów elektrycznych (0,4% całkowitego udziału w rynku włoskim).

Co jest barierą dla rozwoju elektromobilności we Włoszech?

GP: Obecnie we Włoszech nie ma odpowiedniej infrastruktury ładowania, co definitywnie musi się zmienić, jeśli włoska elektromobilność chce nadążyć za Europą. Sieć ładowania jest kluczem do rozwoju rynku, a najnowsze technologie będą miały znaczący wpływ na rynek samochodów elektrycznych. Kolumny do szybkiego ładowania, z najnowszymi technologiami, będą w stanie naładować samochód elektryczny w kilka minut za pomocą UFC – Ultra Fast Charger.

Jak widzisz przyszłość e-mobilności w Polsce i na świecie?

GP: Widzę rewolucję, która na naszych oczach nabiera kształtu, choć wciąż powoli… Lecz jest to prawdziwa rewolucja, która zmieni zarówno mobilność prywatną, jak i publiczną. Stopniowo obecne pojazdy będą zastępowane nowymi pojazdami elektrycznymi, którym towarzyszyć będą również autonomiczne systemy wspomagania kierowców (ADAS), co również wprowadzi mobilność w nowy wymiar. Pojazd będzie w coraz większym stopniu usługą, a mniej produktem, inaczej będziemy postrzegać mobilność, zwłaszcza w ośrodkach miejskich.

Polska zdecydowała się, także ze względu na pilne wymagania unijne w zakresie ochrony środowiska, silnie motywować do mobilności elektrycznej. Głównym problemem pozostaje produkcja energii w systemie krajowym, szczególnie w oparciu o węgiel. Również krajowa sieć elektryczna musi zostać zmodernizowana i wzmocniona w celu wsparcia rozwoju pojazdów elektromobilnych. Obecnie otwiera się dla Polski okres ważnych inwestycji, zwłaszcza w zakresie infrastruktury.

We Włoszech istnieją pewne ważne znaki zapytania dotyczące tego, jak rozwijać się będzie elektromobilność. Z pewnością ważne będą plany motywacyjne przygotowane przez rząd, a także rozwój punktów ładowań, który tak jak w Polsce jest głównym celem inwestycyjnym.

Najnowsza prognoza pokazuje, że sprzedaż pojazdów elektrycznych (EV) wzrośnie z rekordowego 1,1 mln w 2017 r. na całym świecie, do 11 mln w 2025 r., a następnie do 30 mln w 2030 r., ponieważ ich produkcja staje się tańsza niż samochodów z silnikami spalinowymi (ICE).

Chiny będą liderem w tej transformacji, a w 2025 r. sprzedaż na tym rynku będzie stanowiła prawie 50% światowego rynku pojazdów elektrycznych.

W Europie zwiększą się inwestycje w badania i rozwój, aby znaleźć nowe rozwiązania w zakresie efektywności i dystrybucji energii. Europa musi z pewnością wdrożyć ważne polityki, aby nie pozostawać w tyle światowej konkurencji, gdzie Chiny z pewnością będą jednym z bohaterów tej rewolucji.

Jak oceniasz inicjatywę Izby Włoskiej i jej Partnerów w stworzeniu wydarzenia takiego jak International Automitive Business Meeting?

GP: IAMB jest corocznym wydarzeniem referencyjnym, podczas którego omawiać będziemy wspólnie ewolucję na rynku motoryzacyjnym w Polsce i w Europie. Polska będzie jednym z kluczowych krajów w rewolucji, która nadejdzie w najbliższych latach. Głównym powodem znaczenia tego typu wydarzenia jest szansa na podzielenie się różnymi perspektywami, również pochodzącymi od producentów z różnych krajów, którzy gromadzą się w kluczowym dla motoryzacji miejscu w Europie.

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiała Aleksandra Gąsowska

Zapisz się

Już teraz zarezerwuj sobie miejsce na Konferencji